wtorek, 25 grudnia 2012
Początek koszmaru. ~
Uwaga: w tym opowiadaniu pojawia się osoba nie związana z anime. Jeśli nie chcesz – po prostu nie czytaj.
Pewna dziewczyna szła szybko w stronę mieszkania dość późno w noc. Spieszyła się, gdyż ostatnio w mieście pojawił się bandyta, który napadał na kobiety, a ona w żadnym razie nie miała zamiaru dołączyć do zamordowanych. W kieszeni bluzy miała gaz pieprzowy, na którym zaciskała dłoń. Przynajmniej miała się czym obronić w razie czego. Postanowiła pójść skrótem – skręciła w boczną uliczkę, kiedy nagle usłyszała za sobą kroki.
- Kogo my tu mamy? – zapytał męski głos, którego nie rozpoznawała.
Odwróciła się błyskawicznie i ujrzała wysokiego, dobrze zbudowanego mężczyznę, z twarzą schowaną pod kapturem. Szedł ku niej szybkim krokiem. Niewiele myśląc wyciągnęła z kieszeni gaz, lecz nie zdążyła go użyć, gdyż mężczyzna złapał ją za nadgarstek, drugą ręką wytrącając jej z ręki jedyną broń, jaką dysponowała. Krzyknęła cicho.
- Zamknij się! – syknął nieznajomy przez zaciśnięte zęby, trzymając jej nadgarstki w stalowym uścisku.
Ani myślała go posłuchać.
- Pomocy! Niech mi ktoś pomoże! – krzyczała, wyrywając się. Niestety, facet był od niej silniejszy i w końcu, klnąc ostro, przygwoździł ją do ziemi, nie dając szans na ucieczkę.
Kiedy już się poddała, w uliczce pojawił się ktoś jeszcze, trzymając w ręce znak drogowy. Mężczyzna, który ją napadł, został z potężną siłą zdzielony znakiem „STOP” w głowę, a następnie potężnym kopem zrzucony z dziewczyny.
~ Cholera. Z deszczu pod rynnę.
- Shizuo – mruknęła, zrywając się z ziemi.
Rozejrzała się za potencjalną drogą ucieczki, ale jej nie znalazła. Zaklęła cicho.
Ten facet był prawdziwym psycholem. Nigdy nie było wiadomo, czego się po nim spodziewać. Co takiego zrobiła, że na ofiarę wybrał sobie właśnie ją…?
- Nie podziękujesz mi za pomoc, Tema-chan? – zapytał mężczyzna, odstawiając znak drogowy na bok.
Zapalił papierosa, rzucając jej przenikliwe spojrzenie znad okularów.
- Zamierzałam to zrobić – prychnęła.
- Jak zamierzasz mi się odwdzięczyć? – zapytał, podchodząc bliżej dziewczyny. Zaciągnął się dymem głęboko w płuca, by po chwili go wypuścić.
Cofnęła się o krok i przełknęła głośno ślinę. Poczuła za plecami zimną ścianę.
~ Cholera, cholera, cholera! Czy muszę się go aż tak bać…?
- Nie wiem – powiedziała cicho, zbierając myśli.
Skrzyżowała ręce na piersi, żeby nie zauważył, jak bardzo drżą.
- Jednak sądzę, że ja wiem. Chodź za mną – złapał dziewczynę za ramię i ruszył w stronę baru, w którym pracował.
Ciężko było odgadnąć, co zamierzał tym razem zrobić. Dziewczyna wolała o tym nawet nie myśleć.
Nie weszli do lokalu głównymi drzwiami, tylko bocznymi. Mężczyzna poprowadził ją po krętych schodach na górę. Otworzył drzwi, znajdujące się na samym końcu klatki schodowej, po czym wepchnął Temę do środka, a sam wszedł za nią. Przekręcił klucz w zamku, co nie umknęło jej uwadze.
- Czego ty znowu ode mnie chcesz, Shizuo? – zmrużyła oczy, próbując zapanować nad strachem. Serce biło jej tak mocno, że bała się, iż wyskoczy z piersi.
- Za-ba-wić-się – powiedział, sylabizując.
W jego oczach dało się dostrzec złowróżbny błysk.
Tema, słysząc to, rzuciła się do okna i popatrzyła w dół. Niestety, było za wysoko, żeby wyskoczyć.
Hewajima dopadł do niej i obrócił ją twarzą w swoją stronę. Wpił się wargami w usta blondynki, po czym ugryzł ją w wargę.
Kiedy się od niej oderwał, natychmiast pchnął ją na łóżko. Straciła równowagę i upadła na poduszki z jękiem.
- Shizuo, ty popierdoleńcu – syknęła przez zaciśnięte zęby. Oczy ją zapiekły.
Mężczyzna usiadł na niej i odpiął powoli guziki jej bluzki. Nie spieszyło mu się – miał całą noc.
~ Z całą pewnością o wiele ciężej jest ofierze, która kocha swego oprawcę…
Próbowała go odepchnąć, co nie dawało żadnego efektu.
- Czy ty musisz być takim idiotą? – jęknęła, zakrywając twarz dłońmi. Poczuła słone łzy na policzkach.
- Zamknij się – mruknął, odrywając jej dłonie od twarzy. Zdejmował z niej po kolei ubrania, w najmniejszym stopniu nie zważając na słabe protesty.
Później sam się rozebrał. Zaczął niecierpliwie wodzić dłońmi po jej ciele, drażnić zębami sutki.
Posyłając jej tryumfujące spojrzenie, wszedł w nią bez najmniejszego ostrzeżenia. Krzyknęła cicho, wbijając paznokcie w jego ramiona. Poruszał się coraz szybciej i brutalniej.
- Przestań… - wyszeptała, ledwo powstrzymując wrzask bólu.
Prychnął tylko, po czym – robiąc jej na złość – przyspieszył tempo.
- Krzycz. Wykrzycz moje imię – syknął jej prosto do ucha. Zadrżała.
Pojedyncza łza spłynęła po policzku dziewczyny.
~ To potwór. Którego kocham mimo tego, że sprawia mi okropny ból…
Pokręciła głową w niemym proteście. Ujrzała błysk gniewu w jego oczach.
Jego członek opuścił jej ciało na krótką chwilę. Złapał blondynkę za włosy i ponownie w nią wszedł, automatycznie powracając do poprzedniego tempa. Wygięła się w łuk.
- Shizuo… – wyjęczała, poddając się rozkoszy, ogarniającej jej wnętrze.
Wyraz satysfakcji na jego twarzy powiedział wszystko – był zadowolony, że dopiął swego.
Odchylił głowę do tyłu, po czym gwałtownie wyciągnął nabrzmiałego członka z jej ciała i spuścił jej się na brzuch. Zgarnął trochę spermy na palec i przystawił dziewczynie do ust, ewidentnie chcąc, aby go oblizała.
Skrzywiła się lekko i odwróciła głowę. Niecierpliwie obrócił jej twarz w swoją stronę i włożył jej palec do ust. Niechętnie wylizała go z kleistej substancji.
- Idę się wykąpać – syknęła i podniosła się z łóżka.
Weszła pod prysznic, udręczona.
~ On jest potworem…
Stojąc pod strumieniem gorącej wody, zmywała z siebie wszystko. Strach. Ból. Upokorzenie.
Mimo wszystko wiedziała, że to dopiero początek. Koszmar miał się dopiero na dobre rozpocząć…
Tema, to kolejny suprise dla Ciebie <3
Trochę przerobiłam to, co miałam na kompie;3 Miało być trochę dłuższe i trochę… inne, ale stwierdziłam, że w tej postaci będzie lepsze. Moje chore pomysły by Cię odstraszyły, dlatego wiesz…xD
~Hinata
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Orgazm, kurwa @_@
OdpowiedzUsuńAch, Shizu-chan, brutalny nawet w łóżku XDD
Kocham to, kocham, kocham, kocham @-@
Napisz kolejną część tegoo <3
Dziękuje, kochanie <3333
Jak widzisz końcówka wskazuje na to, że ciąg dalszy nastąpi :D
OdpowiedzUsuńAle ostrzegam, bo nie będzie zbyt miły...xD
I nie ma za co <3333
Pamiętaj, że dalej czekam na cd Izaya x Kaori ;>>