Wstałem tylko dlatego, że rozwydrzone
bachory z sąsiedztwa postanowiły o bladym świcie – toż to dopiero po dwunastej!
– zacząć podniecać się śniegiem, który spadł w nocy. Cholerniki jedne, nawet
wyspać się człowiekowi nie dadzą. Wychyliłem głowę przez okno, wpuszczając tym
samym zimno do domu.
- Ej, dzieciaki! Na drugim końcu miasta rozdają za darmo słodycze! – wydarłem mordę, starając się, aby mój głos brzmiał przekonująco.
Chyba się udało, bo z piskiem radości pognali niczym strusie pędziwiatry hen daleko stąd.
- Nareszcie spokój – mruknąłem, wracając do wygodnego łóżeczka.
Już prawie zapadłem w sen, kiedy nagle coś łupnęło. Poderwałem się szybko z miejsca, chcąc dotrzeć do źródła dźwięku.
Okazało się, że to Laxus wywalił drzwi z kopa i teraz właśnie je naprawiał, klnąc siarczyście.
- Laxi, idioto – westchnąłem, załamując się nad jego głupotą. Tyle razy robił to samo i jeszcze się nie nauczył?
- Morda, albo kopnę cię tak, że dupa odwróci ci się w stronę twarzy – zagroził.
Spasowałem. Z wkurzonym Laxusem lepiej nie zaczynać, wierzcie lub nie.
Wróciłem do pokoju i z ciężkim westchnieniem rzuciłem się na wyrko. Chyba nie będzie mi dziś dane pospać w spokoju.
Po kilku minutach do pomieszczenia wparował blondyn, oczami miotając błyskawice.
- Tee, stary, co ty taki wkurwiony? – zapytałem, narażając się na wpierdol.
- A co cię to obchodzi? – rzucił, kręcąc się po pokoju jak gówno w przerębli.
Wzruszyłem ramionami. Wolałem dla własnego bezpieczeństwa więcej się nie odzywać.
Nagle chłopak rzucił się na mnie, przyciskając moje nadgarstki dłońmi do łóżka. Zanim zdążyłem zareagować w jakikolwiek sposób, wepchnął język do moich ust, niespokojnie penetrując nim jamę ustną mej skromnej osoby. Nadal dość zszokowany, odwzajemniłem pocałunek.
Jako że byłem półnagi (tylko w bokserkach), bo nie zdążyłem się jeszcze na dobre obudzić, a co powiedzieć o ubraniu się, zacząłem czuć się niekomfortowo. Laxusowi jednak to nie przeszkadzało, a nawet – sądząc po jego minie – ucieszyło. Bez zbędnych słów czy też czynów wsadził rękę w moje własne i jakże mi drogie bokserki i zaczął masować moją męskość, powoli, ale rytmicznie. Jęknąłem cicho.
- Laxus, przestań – wyszeptałem, niepewny czy życzę sobie, aby przestał.
Prychnął tylko, dając mi do zrozumienia, że zaraz będę zgwałconą dziewicą. Mamo, ja nie chcę!
Po chwili pozbawił się ubrań, a mnie bokserek. Przyssał się do mojej szyi, zostawiając na niej pokaźną malinkę, po czym zaczął zębami drażnić sutki.
Obsypywał me ciało pocałunkami, stopniowo zjeżdżając coraz niżej. Jęknąłem, gdy wziął moją męskość do ust i począł ją ssać.
Wziąłem poduszkę i zakryłem nią twarz – żeby nie zauważył, jak na moją mordę wypłynął rumieniec. No i dodatkowo służyła do tłumienia jęków.
O choleeerciaaa. Odrzuciłem poduszkę na bok. Moje ciało wygięło się w łuk, a ja sam… cóż, spuściłem mu się do buzi. Ups…
Przełknął spermę, ocierając usta dłonią.
Nie tracąc czasu ścisnął me jędrne pośladki i uniósł je nieco do góry. Wszedł we mnie szybko i wcale nie delikatnie. KURWA! Mamo, to booooli!
Nie zdążyłem nawet przyzwyczaić się do tego uczucia, zaczął poruszać się w moim wnętrzu jeszcze prędzej i brutalniej.
- Laaaxus, kurrrwa – chciałem krzyknąć, ale z mojego gardła wydobył się tylko słaby jęk.
Blondyn sapnął jak najedzony niedźwiedź (ma się ten talent do porównań XD), zawzięcie mnie ignorując.
Postanowiłem więc zamknąć ryj i nie zwracać na siebie uwagi. Niech się gościu zaspokoi i spierdala. Kurwa.
Gdy doszedł, spuścił się do mojego wnętrza, po czym opadł na mnie, wyraźnie zmęczony. Obaj ciężko oddychaliśmy.
- Chcesz wiedzieć, dlaczego byłem wkurwiony? – zapytał, kiedy zdołał uspokoić oddech.
- Yhym – mruknąłem tylko, patrząc w sufit.
- Bo dotarło do mnie, że cię pragnę. I kocham – powiedział, unosząc się lekko na łokciach.
Spojrzałem na niego, zaskoczony. I wtedy poczułem, jak serce zalewa mi nieposkromiona radość.
Pocałowałem go tak, jakbyśmy już nigdy mieli się nie zobaczyć. I kto wie? Może tak właśnie było?
Moja wena ograniczona do minimum nie pozwoliła mi stworzyć czegoś lepszego, więc musicie zadowolić się tym. ;d
To coś powstało na specjalne życzenie Temy/Termosa/Aśki ;3
Masz i się ciesz! <333 ;*
~Hinata
- Ej, dzieciaki! Na drugim końcu miasta rozdają za darmo słodycze! – wydarłem mordę, starając się, aby mój głos brzmiał przekonująco.
Chyba się udało, bo z piskiem radości pognali niczym strusie pędziwiatry hen daleko stąd.
- Nareszcie spokój – mruknąłem, wracając do wygodnego łóżeczka.
Już prawie zapadłem w sen, kiedy nagle coś łupnęło. Poderwałem się szybko z miejsca, chcąc dotrzeć do źródła dźwięku.
Okazało się, że to Laxus wywalił drzwi z kopa i teraz właśnie je naprawiał, klnąc siarczyście.
- Laxi, idioto – westchnąłem, załamując się nad jego głupotą. Tyle razy robił to samo i jeszcze się nie nauczył?
- Morda, albo kopnę cię tak, że dupa odwróci ci się w stronę twarzy – zagroził.
Spasowałem. Z wkurzonym Laxusem lepiej nie zaczynać, wierzcie lub nie.
Wróciłem do pokoju i z ciężkim westchnieniem rzuciłem się na wyrko. Chyba nie będzie mi dziś dane pospać w spokoju.
Po kilku minutach do pomieszczenia wparował blondyn, oczami miotając błyskawice.
- Tee, stary, co ty taki wkurwiony? – zapytałem, narażając się na wpierdol.
- A co cię to obchodzi? – rzucił, kręcąc się po pokoju jak gówno w przerębli.
Wzruszyłem ramionami. Wolałem dla własnego bezpieczeństwa więcej się nie odzywać.
Nagle chłopak rzucił się na mnie, przyciskając moje nadgarstki dłońmi do łóżka. Zanim zdążyłem zareagować w jakikolwiek sposób, wepchnął język do moich ust, niespokojnie penetrując nim jamę ustną mej skromnej osoby. Nadal dość zszokowany, odwzajemniłem pocałunek.
Jako że byłem półnagi (tylko w bokserkach), bo nie zdążyłem się jeszcze na dobre obudzić, a co powiedzieć o ubraniu się, zacząłem czuć się niekomfortowo. Laxusowi jednak to nie przeszkadzało, a nawet – sądząc po jego minie – ucieszyło. Bez zbędnych słów czy też czynów wsadził rękę w moje własne i jakże mi drogie bokserki i zaczął masować moją męskość, powoli, ale rytmicznie. Jęknąłem cicho.
- Laxus, przestań – wyszeptałem, niepewny czy życzę sobie, aby przestał.
Prychnął tylko, dając mi do zrozumienia, że zaraz będę zgwałconą dziewicą. Mamo, ja nie chcę!
Po chwili pozbawił się ubrań, a mnie bokserek. Przyssał się do mojej szyi, zostawiając na niej pokaźną malinkę, po czym zaczął zębami drażnić sutki.
Obsypywał me ciało pocałunkami, stopniowo zjeżdżając coraz niżej. Jęknąłem, gdy wziął moją męskość do ust i począł ją ssać.
Wziąłem poduszkę i zakryłem nią twarz – żeby nie zauważył, jak na moją mordę wypłynął rumieniec. No i dodatkowo służyła do tłumienia jęków.
O choleeerciaaa. Odrzuciłem poduszkę na bok. Moje ciało wygięło się w łuk, a ja sam… cóż, spuściłem mu się do buzi. Ups…
Przełknął spermę, ocierając usta dłonią.
Nie tracąc czasu ścisnął me jędrne pośladki i uniósł je nieco do góry. Wszedł we mnie szybko i wcale nie delikatnie. KURWA! Mamo, to booooli!
Nie zdążyłem nawet przyzwyczaić się do tego uczucia, zaczął poruszać się w moim wnętrzu jeszcze prędzej i brutalniej.
- Laaaxus, kurrrwa – chciałem krzyknąć, ale z mojego gardła wydobył się tylko słaby jęk.
Blondyn sapnął jak najedzony niedźwiedź (ma się ten talent do porównań XD), zawzięcie mnie ignorując.
Postanowiłem więc zamknąć ryj i nie zwracać na siebie uwagi. Niech się gościu zaspokoi i spierdala. Kurwa.
Gdy doszedł, spuścił się do mojego wnętrza, po czym opadł na mnie, wyraźnie zmęczony. Obaj ciężko oddychaliśmy.
- Chcesz wiedzieć, dlaczego byłem wkurwiony? – zapytał, kiedy zdołał uspokoić oddech.
- Yhym – mruknąłem tylko, patrząc w sufit.
- Bo dotarło do mnie, że cię pragnę. I kocham – powiedział, unosząc się lekko na łokciach.
Spojrzałem na niego, zaskoczony. I wtedy poczułem, jak serce zalewa mi nieposkromiona radość.
Pocałowałem go tak, jakbyśmy już nigdy mieli się nie zobaczyć. I kto wie? Może tak właśnie było?
Moja wena ograniczona do minimum nie pozwoliła mi stworzyć czegoś lepszego, więc musicie zadowolić się tym. ;d
To coś powstało na specjalne życzenie Temy/Termosa/Aśki ;3
Masz i się ciesz! <333 ;*
~Hinata
O kurde, o kurde, o kurde @_@
OdpowiedzUsuńAle podjar tym złapałam <3
Ach, Laxus x Freed *_*
KOCHAM TO, KOCHAM! <3333 Czemu takie krótkie ? ._.
Krótkie, bo wena postanowiła mi spierdolić i nie zdołałam wykrzesać z siebie choćby odrobinę więcej @.@
OdpowiedzUsuń~Hinata
Bożeee *.* Jakie to zajebiste! I były seksy, to najważniejsze :3 XD Chuj z tym, że ten post był napisany 4 lata temu XDD
OdpowiedzUsuńBożeee *.* Jakie to zajebiste! I były seksy, to najważniejsze :3 XD Chuj z tym, że ten post był napisany 4 lata temu XDD
OdpowiedzUsuń